Recenzje filmowe, artykuły na kontrowersyjne tematy, rozmyślania, kącik z poezją i parapet z kotem… Każdy znajdzie coś dla siebie.
czwartek Listopad 23rd 2017
Wszystkie obrazki i fotografie (prócz zdjęć Prywatnego Kota) pochodzą z sieci. Jeśli nie jest zaznaczone inaczej, w recenzjach filmowych znajdują się plakaty z portalu Filmweb. SKRZYNIA SKARBÓW jest miejscem, w które znoszę notki z 3 tematycznych blogów na Onecie (na których już nie planuję nic publikować). Witam wszystkich, aczkolwiek pragnę zaznaczyć, że tutaj ja ustalam zasady. Ci, którzy trafili na mój blog z onetowej polecanki, są przypadkowymi gośćmi, którzy - jak w cudzym domu - mają obowiązek zachować kulturę. W przeciwnym razie dostosuję się do ich poziomu. Macie prawo się wypowiedzieć, inna sprawa, że anonimowy komentarz nie jest czymś, z czym muszę się liczyć. Wszelkie chamstwo będzie tępione, nieumiejętność czytania ze zrozumieniem = zgoda na bycie w najlepszym wypadku zignorowanym. Nie jestem cierpliwa ani łagodna, nie lubię głupich i bezczelnych ludzi - taka moja uroda i za to mnie kochają :)

Treści własne

Archiwa

V: Goście/Visitors (2009-2011)

TRAILER

„Daj mi rząd dusz!” Znamy to? Przyznam, że „Goście” pozytywnie mnie zaskoczyli.  O odwiedzających Ziemię kosmitach zrobiono już niejeden film, więc obawiałam się, że nic nowego kolejna produkcja nie wniesie. Obcy są wśród nas, ufać im czy nie, czy na pewno są dobrzy? Było to już wiele razy. A jednak udało się odświeżyć temat i pokazać go z nieco innej strony.

Oglądając kolejne odcinki serialu, widzimy rozbudowaną machinę propagandową i ścieżki jej działania. A raczej macki, bowiem – na podobieństwo ośmiornicy – sięga absolutnie wszędzie. Bez zbytniego pośpiechu, ale za to skutecznie. Przybysze z kosmosu, których statki pewnego dnia po prostu pojawiły się nad największymi miastami świata, wzbudzili strach, niepewność, a na końcu zaufanie.  Nie, pomyliłam się, wcale nie na końcu – zaufanie przerodziło się dalej w uzależnienie i wręcz bałwochwalczą miłość. Niczym Indianie, nieśmiało wychodzący do białego człowieka, który przybył zza wielkiej wody, ludzie stopniowo zbliżali się do Gości, by ich pokochać. Ale czy ci faktycznie zasłużyli na tę miłość? Czy, mimo ciągłego powtarzania, że przybyli w pokoju, rzeczywiście tak jest?

Odpowiedź jest krótka: nie. Ale nie ona stanowi sedno serialu. Chodzi tu o pokazanie, jak mało nam, ludziom, potrzeba, by czemuś (komuś) w pełni się oddać. Kosmici przybywają,  prosząc tylko o możliwość uzupełnienia zasobów – w zamian oferują podzielenie się swoją technologią i wiedzą medyczną. Jednak są tak dobrzy, kochani, wspaniali i cudowni, że po krótkim czasie ludzie już nie wyobrażają sobie życia bez nich. To bogowie, którzy przybyli uzdrawiać i uśmiechać się słodko do kamer. Wszyscy są piękni, zdrowi i… pozbawieni emocji.  Wyzbycie  się typowych dla człowieka uczuć jako cecha rasy wyższej to motyw znany od lat. Wymienić można tu choćby „Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia” czy „Equilibirium” (choć tu nie chodzi stricte o obcych, a o doskonalszych ludzi). Jakoś lubimy myśleć, że oni są po prostymi wyzutą z emocji, piękną i bardziej zaawansowaną technologicznie wersją nas.

A bynajmniej nie są to ludzie. Anna (Morena Baccarin), przywódczyni Gości, cudownie uśmiecha się podczas publicznych wystąpień. W rzeczywistości twardą ręką trzyma swój lud, chłodno kalkuluje każdą decyzję i nie cofnie się przed niczym, byle osiągnąć cel. To prawdziwa mistrzyni manipulacji – ludzi czaruje centrami uzdrowień i zaproszeniami na statek, a kiedy trzeba, potrafi się nawet rozpłakać. Z kolei Gości wprowadza w rodzaj transu, nazywany błogostanem. Trwając w nim, stoją w rozanielonymi minami i słuchają jej kojącego głosu, mówiącego, że są bezpieczni i wszystko będzie dobrze. Można powiedzieć, że każda rasa ma swoje własne łakocie, które dostaje od Królowej w zamian za posłuszne chodzenie na dwóch łapkach.

Całe szczęście, nie wszyscy są tak ufni. W podziemiu działa Piąta Kolumna, nazywana przez Annę terrorystami, zdrajcami i rebeliantami. Nieliczni, którzy znają prawdę. Mimo wytoczenia przeciwko nim najcięższych dział (mediów) dalej walczą. Wśród nich jest agentka FBI (Elizabeth Mitchell, znana z serialu „Lost” czy „Revolution”), ksiądz, Gość, który z miłości przeszedł na stronę ludzi oraz ścigany przez władze najemnik. A czasu jest coraz mniej – nieubłaganie nadciąga ogromne zagrożenie

Komentuj