Recenzje filmowe, artykuły na kontrowersyjne tematy, rozmyślania, kącik z poezją i parapet z kotem… Każdy znajdzie coś dla siebie.
sobota Grudzień 16th 2017
Wszystkie obrazki i fotografie (prócz zdjęć Prywatnego Kota) pochodzą z sieci. Jeśli nie jest zaznaczone inaczej, w recenzjach filmowych znajdują się plakaty z portalu Filmweb. SKRZYNIA SKARBÓW jest miejscem, w które znoszę notki z 3 tematycznych blogów na Onecie (na których już nie planuję nic publikować). Witam wszystkich, aczkolwiek pragnę zaznaczyć, że tutaj ja ustalam zasady. Ci, którzy trafili na mój blog z onetowej polecanki, są przypadkowymi gośćmi, którzy - jak w cudzym domu - mają obowiązek zachować kulturę. W przeciwnym razie dostosuję się do ich poziomu. Macie prawo się wypowiedzieć, inna sprawa, że anonimowy komentarz nie jest czymś, z czym muszę się liczyć. Wszelkie chamstwo będzie tępione, nieumiejętność czytania ze zrozumieniem = zgoda na bycie w najlepszym wypadku zignorowanym. Nie jestem cierpliwa ani łagodna, nie lubię głupich i bezczelnych ludzi - taka moja uroda i za to mnie kochają :)

Treści własne

Archiwa

Wpisy otagowane ‘samotność’

Dom

Dom

  Dom. Zabawne małe słowo - jedna sylaba, jedna samogłoska w otoczeniu nabzdyczonych spółgłosek. Dom. Dom... Dom to miejsce, z którego nie chce się uciekać. Dom to miejsce, w którym małe dziewczynki nie boją się, że zły dorosły pozabija im wszystkie koty. Dom to miejsce, o którym nie chce się zapomnieć. Wyrzucić z [...]

Szczęście samotności

Szczęście samotności

  Korespondencja z jedną z czytelniczek natchnęła mnie na ponowne poruszenie jakże rozdmuchanego tematu singli. Nawet dziś trudno niektórym pojąć, że są osoby spełnione w życiu, aczkolwiek niebędące jednocześnie w żadnym związku. Po prostu są same, bez drugiej połówki, co nie znaczy, że dręczy je uporczywa [...]

***

Wyrwałam sobie ciebie z korzeniami Wyrwałam aż trysnęła krew Wyrwałam aż trysnęły łzy Aż ranę z krzykiem smagnął ból Wyrwałam sobie ciebie ze mnie I na trochę umarłam na kawałek odeszłam A kiedy wrócę zapomnę skąd się wzięła ta blizna I skąd ta pustka na dźwięk twojego [...]

Pytanie

Na dźwięk mego głosu uciekłaś w głąb oczu w bladość ust Na przestrzeni sekund zgubiłaś mi się w kosmosie źrenic Oplotła nas cisza niczym wielki wąż nadeszła jak tajfun i zgasiła słońce

*

Głaszczę wzburzony ocean by mógł przejść po nim kot Rozmywam myśli w ciszę głębokim westchnięciem Niech stanie się nic choć na chwilkę